23 września 2019

Relacja z pierwszych dni na misjach - Kuba

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus,                                    

Tu siostra Magdalena  Odolińska  eucharystka, przybywam z ziemi kubańskiej do polskiej. Witam wszystkich bardzo, bardzo gorąco, tak gorąco,  jak gorąca jest Kuba. Już minął tydzień, jak misyjne drogi przywiodły mnie na Kubę.  A jak to się stało, teraz opowiem….

Jest rok 2008 , 19 październik  - Cud eucharystyczny w Sokółce.  Bóg wybrał Polskę i przez naszą siostrę Julię Dubowską eucharystkę,  kolejny raz przypomniał Polsce i światu o swojej Obecności w  Najświętszym Sakramencie. „JESTEM, KTÓRY JESTEM” jak niegdyś powiedział do Mojżesza.  Siostra Julia zaopiekowała się Panem Jezusem i On jej to wynagrodził. Cud eucharystyczny w Sokółce stał się dla mnie bodźcem by iść i  mówić innym o żywej Obecności Jezusa w Eucharystii. "Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki.”(J 6.51). „ Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim. Jak Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie.”(J 6.54-75)

Pan Bóg nie tylko nas wybrał, wyróżnił, ale również zobowiązał do dawania świadectwa, że Jezus jest zawsze z nami w małej, białej Hostii ukryty pod  kruszyną białego chleba, który staje się dla nas Mocą, Siłą i Pokarmem na drogę do nieba, abyśmy życie mieli i to w obfitości.

Jest rok 2017—apel biskupów kubańskich o polskich kapłanów i polskie siostry do pracy na Kubie. Kuba jest obecnie w największej potrzebie duchowej i materialnej. Kuba jest głodna Boga…. I wtedy usłyszałam głos Boga: „ kogo mam posłać”?... Cisza…milczenie, zamyślenie, zaduma….. Wówczas odpowiedziałam: oto ja, poślij mnie.    I tak to się zaczęło ….

 Rok 2018:  - 4 miesiące intensywnego kursu języka hiszpańskiego w Cervantesie w Warszawie.

Następnie  od  1 września tegoż roku: - 9 miesięcy  w Centrum Formacji Misyjnej w Warszawie. Czas intensywnego przygotowania pod każdym względem do pracy na misjach. Był to zaiste czas błogosławiony,  pod czułą opieką  ks. Jana Fecko i O. Kazimierza Szymczycha, wspaniałych dyrektorów Ks. Zbigniewa Sobolewskiego, ks. Jerzego Kraśnickiego i wszystkich współpracowników i pracowników CFM. Przy wielkiej trosce Papieskich Dzieł Misyjnych.  I w tym miejscu, wszystkim pięknie dziękuję.

28 kwietnia 2019 r - Gniezno, Msza św. godzina 10 poświęcenie krzyży misyjnych, wręczenie i posłanie przez Kościół.  Moja patronka św. Magdalena była zwiastunką Jezusa zmartwychwstałego. A ja siostra Magdalena eucharystka, w Mocy Bożego Ducha pod czuła opieką Najświętszej Panienki i św. Jana Pawła II, mam być radosną zwiastunką Jezusa Eucharystycznego.. Dnia 10 września 2019 roku o godz. 19.50 wyruszyłam na misje na Kubę z przesiadką w  Zurychu. Dnia 11 września godz. 14 dalsza podróż samolotem do Hawany i Santa Clara na Kubie. Jest godzina 18 czasu kubańskiego a polskiego godzina 24. Wysmukłe  palmy pozdrawiają nas przyjaźnie na powitanie. …… Pierwszy podmuch powietrza bardzo a bardzo gorący i zarazem serdeczny. Po wyjściu z samolotu uklękłam i ze wzruszeniem ucałowałam błogosławioną, gorącą kubańską ziemię.  Łzy spłynęły mi po policzkach. Chwila zadumy, i OTO JESTEM….  Czy to sen , czy to jawa. I słowo stało się ciałem. ( Jak mi napisała w sms  moja siostra profesor od organów Kamerton Alicja Jończyk). Następnie 2 godz. na lotnisku (formalności). Potem, wita nas serdecznie i przyjaźnie z uśmiechem biskup Arturo, który jest biskupem diecezji Santa Clara. Bierze nasze walizki. Siadamy do samochodu i w dalszą drogę do Santa Clara.

 W drodze przystanek na kolację w przydrożnym barze. O godz.01.35 oczywiście czasu kubańskiego, dotarliśmy do Santa Clara, czasowego pobytu na tej ziemi. Gdyż ciągle tęsknię i myślą jestem w niebie. Gdzie jest moja Ojczyzna  i cel mego ziemskiego pielgrzymowania. Pierwsza noc, jakże inna od wszystkich w domu Biskupa. Pierwszy dzień w Santa Clara. Kochany biskup Arturo powiedział, że jego dom jest teraz i naszym domem i zadbał o wszystkie nasze potrzeby i tak jest do dnia dzisiejszego. Poczułam się zaopiekowana, bezpieczna i swojsko jak u siebie.

Wszyscy mieszkańcy domu biskupiego i pracownicy okazują nam wielką troskę, zainteresowanie i życzliwość i uprzedzającą miłość. Najcudowniejszym miejscem jest Kaplica z wystawionym Najświętszym Sakramentem, gdzie  ludzie nieustannie przychodzą i adorują Pana Jezusa w skupieniu i milczeniu od wczesnego rana do późnej nocy.

To tu, u stóp Mistrza odpoczywam i nabieram sił by wierzyć, żyć, kochać, trwać i służyć.

           Z głębi serca wszystkich pozdrawiam, otulam modlitwą i gorąco proszę o modlitwę za nasze misje na Kubie i wszystkich mieszkańców Kuby.

                                     Z darem modlitwy s. Magdalena Odolińska eucharystka

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
59 0.20866894721985