11 września 2019 r., przyleciałam do Kamerunu. Mamy tutaj 2 placówki misyjne: Ayos - miasto oraz Esseingbot - busz . Pierwsze moje dni spędziłam w mieście Ayos. Wrażenia są nie do opisania- inny świat, inna kultura, zwyczaje - zadziwiają. Już pierwszej nocy usłyszałam zawodzenia i krzyki po śmierci kogoś bliskiego, które trwały pół nocy. Przez kolejne dni zaczęłam poznawać ich mentalność - choć to na razie kropla w morzu. Dzieci są wspaniałe, widać niebo w ich oczach, choć pracują ciężko, nie brakuje uśmiechu na ich twarzach - są cudowne. Od 3 tygodni poznaję naszą misję w buszu - a tutaj...znowu inne zwyczaje :). Zapewne zdziwienie będzie trwało długo - każdego dnia jakaś nowość :) Szczęście i radość przenikają moje serce choć nie ukrywam, że nie jest to absolutnie nasz europejski świat :) Pozdrawiam serdecznie z naszej kameruńskiej Misji.
s. Amadeusza Sowińska - Siostra Opatrzności Bożej